Nasze wolontariuszki pracujące z dziećmi na oddziałach szpitalnych poprosiliśmy, żeby opowiedziały nam o swojej pracy. Oto ich relacje:

Wrażenia ze szpitala

2008-06-18

Zacznę może od tego, co ostatnio zdarzyło się ( ach ten efekt świeżości;)) W niedzielę 09.marca byłam na oddziale pediatrii. Iza już Wam wspomniała, ze razem jeszcze z Julitą musiałyśmy zająć się sporą gromadką dzieciaczków.

Większość z nich jest nieuleczalnie chora, na mukowiscydozę. Ja miałam okazję pobawić się trochę z najmłodszą Sylwanką- 2.5 roku, porozmawiać z najstarszą Olą-8 lat. Olę poznałam jak byłam poprzednio, czyli w środę, była uśmiechnięta i przyjaźnie nastawiona, ale nie chciała słuchać bajek, ani tez czytać ich ze mną. Z racji tego, ze młodsi pacjenci, akurat chcieli bajkę, to skupiłam się na nich, niemniej jednak właśnie w niedzielę, odczułam potrzebę poświęcenie uwagi i Oli. Ola chyba wychodzi w piątek, a ja idę jutro do szpitala, więc jest szansa, że jeszcze się zobaczymy.

Głównie jednak moje zasoby poznawcze zajmują myśli i emocje wokół pewnej trójki- mamy i jej dwóch synków. Zosia chyba już o nich pisała. Chłopcy to Mateusz – 5 lat i Piotrek 12 lat. Poznałam ich jeszcze w środę, tydzień temu. To pierwszy dzień chłopców w szpitalu, od ich mamy dowiedziałam się, ze są spoza Warszawy, a do szpitala przywiozła ich karetka. To od niej też wiem, że Piotrek cierpi na padaczkę, wydaje mi się, że jego młodszy brat także. Na pewno młodszy jest upośledzony, bo ma 5 lat, a jak zauważyła Julita zachowanie na poziomie dwulatka. Obaj chłopcy mają trudności z płynnym, wyraźnym mówieniem, są jednak naprawdę radośni. Na zajęciach w środę udało mi się przeczytać bajkę o Kreciku i spodenkach J bardzo się gimnastykowałam starając się modulować głos i spotkał mnie za to komplement od Piotrka, że ładnie czytam J Jak się żegnałam, to Piotrek rzucił mi się na szyję i jeszcze pocałował w policzek. Zapowiedziałam, ze przyjdę w niedzielę o 11 i przyniosę wycinki świąteczne z gazet, to porobimy jakieś laurki. Mama chłopców powiadomiła mnie, że niewiadomo, czy będą do niedzieli, bo bardzo możliwe, ze wyjdą wcześniej, gdyż są tylko na badaniach.